Skip to main content
electrocd

More from the blog

18 results
  • 1
  • 2
  • 3
  • Allusions sonores in Goûte mes disques

    “Critique”, Goûte mes disques, April 1, 2014
    Tuesday, April 1, 2014 Press

    En apercevant ce nouveau disque sur Empreintes Digitales, on savait d’avance le genre de profil auquel on allait devoir se frotter: un Canadien (la structure ne fait que ça) bardé de diplômes en composition électroacoustique et acousmatique (il les possède tous, des masters complémentaires à sa chaire de professeur de composition électroacoustique pour l’Université de Manchester) qui tape dans une musique extrêmement codifiée. Mais que cela ne nous empêche pas de renouveler notre amour pour la structure nordiste, car Allusions sonores a tout du grand disque.

    Et en plus d’être grand par sa qualité, il ravira même les néophytes du genre par son approche tout en mélodie et narration. Une œuvre extrêmement précise, qui travaille le son comme des centaines de miroirs, comme un véritable puits de lumière. Une entreprise qui refuse toujours le status quo et qui use de tous les artifices (les field recordings d’un sans-gêne incroyable) pour amener de la hauteur et du dynamisme dans la composition. Impossible donc de s’ennuyer sur cette heure de musique, qui invoque la beauté mélodique pour amener le drame et les ruptures avec une sérénité déconcertante. On lance le disque, on regarde autour de nous, on en prend plein les mirettes. Probablement une des meilleurs sorties d’Empreintes Digitales depuis longtemps.

    … une des meilleurs sorties d’Empreintes Digitales depuis longtemps.

    Allusions sonores in Rif Raf

    “Love on the Bits”, Fabrice Vanoverberg, Rif Raf, no. 198, March 1, 2014
    Saturday, March 1, 2014 Press

    Centre névralgique des fondus de musiques électroacoustiques — à quand le pèlerinage obligatoire? — le label québécois empreintes DIGITALes parcourt depuis quatorze [vingt-quatre] ans (oui, déjà) un itinéraire sans faute, où les balises ont pour nom Robert Normandeau, Kristoff K.Roll ou Nicolas Bernier. Compatriote de l’officine montréalaise, David Berezan a quitté son Calgary natal pour [Manchester], mais il faut croire que son émigration a volontairement omis la ligne droite. Entre mer agitée où le choc des vagues transperce les écoutilles (Buoy), échos balinais polymorphes (Thumbs et Galungan) et temples japonais aux planchers vermoulus (Nijō), l’auteur des Allusions sonores se permet un retour en 10’30 sur ses terres natales, des Badlands où une fausse quiétude estivale voile la nostalgie d’une nature inoubliable. Intéressant, mais sans doute moins que — attention, séquence teasing — le tout prochain La Marée de Pierre Alexandre Tremblay.

    Entre mer agitée où le choc des vagues transperce les écoutilles, échos balinais polymorphes et temples japonais aux planchers vermoulus…

    Allusions sonores in De:Bug

    “Kritik”, Sascha Kösch, De:Bug, no. 179, February 11, 2014
    Tuesday, February 11, 2014 Press

    In der Akusmatik oder elektroakustischen Musik geht es im Kern immer um dieselbe Idee: elektronische und akustische Klänge in Dialog bringen, in der Regel so, dass man ihre Herkunft nicht oder nur noch zum Teil erkennen kann. Der Kanadier David Berezan lehrt als Professor für elektroakustische Musik an der University of Manchester. Seine Musik hat allerdings nichts akademisch-blutleeres an sich. Im Gegenteil: Seine Klangkombinationen lassen durch stetige Reibung immer neue Spannung entstehen. Besonders toll kann man das in Buoy, zu Deutsch “Boje”, hören, mit dem seine zweite CD Allusions sonores eröffnet. Wellenartige Geräusche mischen sich unter anderem mit Glockenklängen, wobei es vor allem letztere zu sein scheinen, die immer wieder anbranden. Die Konsequenz, mit der Berezan seine Kompositionen aus einer begrenzten Auswahl von Quellen aufbaut, macht sie trotz ihrer abstrakten Anlage nachvollziehbar und fesselnd wie gute Songs bzw. Tracks. Tolles Album.

    Tolles Album.

    Allusions sonores in Nowamuzyka

    “Recenzje”, Łukasz Komła, Nowamuzyka, February 10, 2014
    Monday, February 10, 2014 Press

    Po raz kolejny field recording zawitał do świata akuzmatycznych fantazji.

    Kanadyjski artysta David Berezan powrócił z drugim albumem wydanym przez znakomitą wytwórnię empreintes DIGITALes z Montrealu. Berezan to doskonale wykształcony kompozytor, który ukończył kilka prestiżowych uczelni w swoim kraju, jak i za granicą. Od wielu lat mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie w 2003 r. na Uniwersytecie w Birmingham zrobił doktorat z kompozycji elektroakustycznej. Za to w 2012 r. uzyskał tytuł profesora na Uniwersytecie w Manchesterze. Już od ponad dziesięciu lat jego artystyczne zainteresowania skupiają się przede wszystkim wokół akuzmatyki. Sam termin pochodzi od Pitagorasa. Jednak dopiero w XX wieku akuzmatyka w muzyce nabrał na znaczeniu za sprawą działań dwóch francuskich kompozytorów Françoisa Bayle’ego i Jean-Claude’a Lallemanda (GRM) oraz dzięki monumentalnej pracy Pierre’a Schaeffera pt. „Akuzmatyka” dotyczącej obiektów dźwiękowych.

    Najnowszy krążek Allusions sonores Berezana to ciekawe zestawienie niekonwencjonalnych brzmień elektroakustycznych i nagrań terenowych, wpisujących się w estetykę akuzmatyki. Kompozycje Berezana powstawały na przestrzeni ostatnich sześciu lat. Nagranie „Buoy” to wejście w środowisko dźwiękowe różnych boi morskich, reagujących w odmienny sposób na ruch morza. Zróżnicowane właściwości boi wykorzystuje się przy nawigacji, jak również do badań naukowych. Eksperymenty Berezana przybrały formę swoistej deszyfracji języka morza i wykoncypowanych przestrzeni. Utwór „Badlands” jest związany z jego rodzinnym regionem w prowincji Alberta, gdzie artysta zarejestrował nagrania terenowe. Krajobraz w tamtej części Kanady imponuje swoją potęgą i różnorodnością, tak też nagranie Berezana jest intrygującą fuzją odgłosów brzęczących owadów, cykad i świerszczy zamienionych w elektroakustyczną opowieść.

    Kompozycja „Nijō” teleportuje słuchacza do wnętrza japońskiej świątyni w Kioto. Berezan skupił się na nagraniu dźwięków o wysokich częstotliwościach. W trakcie chodzenia po drewnianych podłogach (nazywanych uguisubari) w świątyni można zaobserwować charakterystyczne odgłosy, które brzmią niczym jak śpiew ptaków i spełniają funkcję systemu bezpieczeństwa chroniącego przed intruzami. Berezan zderzył ze sobą przesiąknięte tradycją dźwięki świątyni z obrazem współczesnej Japonii (np. pęd pociągu jadącego z dużą prędkością).

    Przeskok do innej części świata nastąpił w utworze „Galungan”. Artysta wybrał się na wyspę Bali, aby zarejestrować tam dźwięki jakie usłyszał podczas święta Galungan — według wierzeń miejscowej ludności, to czas kiedy duchy przodków odwiedzają ziemię. Falujące powietrze unoszące się nad ryżowymi polami i okrzyki podczas nocnych tańców religijnych — napędzane transowym rytmem gamelanów, zostały zamknięte w formę cyfrowych i sonorystycznych konwulsji dźwiękowych. Z drugiej strony mamy delikatne i harmoniczne struktury, które powstały w wyniku elektroakustycznych tąpnięć. Z kolei w „Thumbs” kompozytor przedstawił zmodyfikowane brzmienia tradycyjnego instrumentu balijskiego — odpowiednika afrykańskiej kalimby.

    Na płycie Allusions sonores mamy niezwykle gęstą, intensywną oraz wymagającą muzykę. Nagrania Davida Berezana bezsprzecznie wpisują się nurt akuzmatyki. Autor zatarł wszystkie tropy umożliwiające dotarcie do źródła dźwięku. Ciężko jest w danym momencie precyzyjnie wskazać odgłos boi czy skrzypiącej podłogi. Album Allusions sonores to również nagromadzenie wielu inspiracji oraz stanowi swego rodzaju estetyczne i dźwiękowe szaleństwo. Poszczególne utwory znakomicie odnajdują się jako single, ale jako całość materiał traci na swojej wartości. Zabrakło mi jakiejś wyraźnej wizji na tym krążku i odnoszę wrażenie, że Berezan jest trochę zagubiony w tej kwestii. Pomimo tego warto sprawdzić w jaką stronę podążają elektroakustyczne eksperymenty w wykonaniu kanadyjskiego artysty.

    … jest intrygującą fuzją odgłosów brzęczących owadów, cykad i świerszczy zamienionych w elektroakustyczną opowieść.

    Allusions sonores in De:Bug

    “Kritik”, multipara, De:Bug, no. 179, February 10, 2014
    Monday, February 10, 2014 Press

    Dass Klänge und unser Umgang mit ihnen sich nicht in einem abstrakten Raum abspielen, sondern immer mit einer Fülle von Funktionen, Zusammenhängen, Bedeutungen aufgeladen sind, zieht sich durch diese Sammlung von fünf jüngeren Stücken des elektroakustischen Komponisten David Berezan. Keine Überraschung, dass sich diese Ausrichtung (im akusmatischen Kontext keine selbstverständliche) etwa darin zeigt, dass gleich zwei davon Aufnahmen aus Bali verarbeiten, dessen gesellschaftlicher Alltag auf ganz besondere Weise musikalisch-rituell durchwirkt ist: Eine Komposition rund um die Klangwelt eines Galungan-Fests wie auch eine Klangdiffusions-Etüde über einen einzelnen Daumenklaviersound. So richtig zum Schillern kommen Assoziationen im letzten Stück, das die zirpenden Töne sogenannter Nachtigallen-Böden – Quasi-Alarmanlagen einiger japanischer Tempel und Paläste – zum Ausgang nimmt. Den Anfang macht ein nicht weniger inspirierendes Stück zu Klang- und Funktionsaspekten um Meeresbojen – Wasserplätschern, elektronische Signale, Positionsbestimmung; und schließlich, als ganz persönlicher Kern: ein Klangfächer der Badlands um Calgary/Alberta, die Heimat von Berezan (der inzwischen akademisch in Manchester verankert ist). Alles klare Ideen, weniger Klangreisen als Einladungen in aufgespannte Räume, deren Geschichten und Situationen auf eigene Faust nachzuspüren.

    … mit einer Fülle von Funktionen, Zusammenhängen, Bedeutungen aufgeladen sind, zieht sich durch diese Sammlung von fünf jüngeren Stücken…
  • 1
  • 2
  • 3